WIELKANOCNA NIEDZIELA

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Alleluja ! Jezus żyje ! Składamy serdeczne życzenia i zachęcamy do pięknej modlitwy:

 

PANIE JEZU ZMARTWYCHWSTAŁY

TY KOCHASZ MNIE DZISIAJ,                

TAKIEGO JAKIM JESTEM.

PRZYJMUJE PEŁNIĘ TWOJEJ MIŁOŚCI,
UZNAJĘ PRZED TOBĄ MOJĄ GRZESZNOŚĆ. 

DZIĘKUJĘ CI, ŻE PRZEBACZYŁEŚ MOJE GRZECHY UMIERAJĄC ZA MNIE NA KRZYŻU.

JEZU, UZNAJĘ W TOBIE MOJEGO JEDYNEGO PANA I ZBAWICIELA.

ODDAJĘ CI CAŁE MOJE ŻYCIE I OTWIERAM MOJE SERCE DLA CIEBIE.

DAJ MI DUCHA ŚWIĘTEGO,
KTÓRY POMOŻE MI WZRASTAĆ WE WSPÓLNOCIE MOJEJ RODZINY I KOŚCIOŁA ŚWIĘTEGO. AMEN.

 

Dzisiaj przezywamy radość zmartwychwstania w zaciszu domowym. Z przyjemnością powspominamy Niedzielę Wielkanocną w Kolumbii.

Jak już wiadomo z naszych poprzednich wpisów Kolumbijczycy uwielbiają procesję. Oczywiście w niedzielę Wielkanocną również odbywa się procesja, a nawet dwie. Spod kościoła wyruszają dwie osobne procesje- jedna z Jezusem zmartwychwstałym, a druga z Matką Jezusa.

Wyruszaliśmy w procesji z Matką Bożą. Po raz pierwszy od kilku lat odbyła się poprzez sąsiednią niebezpieczną afro kolumbijską dzielnicę slumsową. Sami nie odważylibyśmy się tam wejść. W procesji byliśmy bezpieczni. Na ulicach pustki. Mieszkańcy zerkali na nas zdziwieni  zza zakratowanych okien.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dopiero w dalszej części procesji, gdy wróciliśmy na teren naszej parafii na ulicach pojawi li się obserwujący ludzie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Bardzo ucieszyliśmy się , gdy wyszliśmy na główną ulicę i zobaczyliśmy w oddali zbliżająca się do nas druga procesję z Jezusem Zmartwychwstałym.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W pewnym momencie Jezus spotyka się z Matką i z dwóch procesji tworzy się jedna.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Członkowie obu procesji cieszyli się z tego spotkania i głosno śpiewali radosne piesni. Piosenki kolumbijskie są bardzo wesołe, dużo się klaszcze i wiele osób kołysze się w czasie mszy świętej śpiewając piesni.

Dwie procesje połączyły się w jedną. Najpierw szedł Jezus, za nim Maryja i oczywiście świety Jan.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Po wejściu do świątyni wszyscy uczestniczyli w Mszy świetej.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Na ostatnim zdjęciu widzimy proboszcza ojca Beri a za nim trzy flagi : kolumbijska, polska i indonezyjska. Proboszcz jest z Indonezji a my z Polski. Parafianie zauważyli, że mamy te same kolory flagi, tylko odwrotnie. Wtedy jeszcze nie przypuszczaliśmy, ze za półtora roku pojedziemy również na misje do Indonezji.

 

W tym roku nasze święta są spokojniejsze, mniej kolorowe, ale równie pięknie przeżyte duchowo. Jezus jest ten sam i najważniejsze jest to, że Zmartwychwstał, kocha nas i możemy w Nim mieć życie wieczne. Chwała Panu !

Wspaniałych i radosnych świat !

MAK

79total visits,1visits today

O autorze

Zostaw wiadomość

*

captcha *